amigurumi

amigurumi

piątek, 16 stycznia 2015

czapki rogate

To już chyba ostatnie moje czapki w tym sezonie jesienno - zimowym.
Pomysł na czapkę jest siostry, a że z obojga mojego rodzeństwa wychodzi czasami diabeł, to... mamy dwie :) Jedna męska dla brata, druga damska dla siostry.




niedziela, 11 stycznia 2015

ślimak, zając i diabełek

Ślimak, zając i diabełek to trzy dzieła, wykonane w czasie Świąt. Wszystkie oczywiście mają już swoich nowych właścicieli ;) Lubię robić takie rzeczy, więc poszło mi z nimi szybko i przyjemnie.
Wzory są do wyszukania w internecie ;)

Ślimak


Zając


Diabełek

środa, 7 stycznia 2015

Sportacus

Poproszono mnie o zrobienie Sportacusa... Na początku nie wiedziałam w ogóle kto to taki. Poszukałam w internecie i się trochę przeraziłam, bo jak przerobić taką postać na figurkę?


Poszukałam na stronach zagranicznych i znalazłam zdjęcie poglądowe figurki, którą już ktoś zrobił. Gdyby nie to, to bym chyba wymiękła. Metodą prób i błędów powstała wersja lalkowa Sportacusa.


Sportacus wyszedł dość duży, ma 35 cm. Wzoru oczywiście nie zapisałam, bo prułam i poprawiałam, więc trudno by było to jeszcze wszystko spisywać. Mam nadzieję, że nowy, mały właściciel jest zadowolony ;)

niedziela, 4 stycznia 2015

zestawy sowa i piesek

Tym razem zestawy czapek w połączeniu z maskotkami. Oczywiście te same kolory i włóczka. Zestawy powędrowały do dwóch dziewczynek i zostały przyjęte z radością ;)
Sówkę robiłam pierwszy raz, ale pieska ma moja córka, więc szybko poszło ;)
A tak wyglądają :)



Sówki robione są włóczką Tango, a Pieski włóczką Puchata Kotka. Do czapek użyłam słupków, a do maskotek standardowo, półsłupków :)

niedziela, 28 grudnia 2014

świąteczny nastroju trwaj ;)

Pozostając w świątecznym nastroju przedstawiam Wam renifera Henia :) Zrobiłam go dla brata.
Reniferek robiony w ostatniej chwili, czekał sobie pod choinką na nowego właściciela.
Do tego serwetka zrobiona dla mamy... i powstaje całkiem fajna kompozycja świąteczna ;)


Serwetek nie lubię robić. Wolę jakieś czapki, maskotki, albo takie twory, które powstają z grubszej włóczki, i których efekt widać w miarę szybko ;) Jednak mimo to, udało mi się wydziergać w tym roku dwie świąteczne serwetki.
Pierwsza to czerwona gwiazda. Wzorek z gazetki świątecznej.


Druga serwetka, bardziej pracochłonna, to serwetka choinkowa. Robiłam ją chyba tydzień i nie mogłam skończyć ;) Wzorek zamieszczam poniżej :)



Żeby pozostać w świątecznym nastroju, nie może zabraknąć oczywiście ciasta. Ciasto "gwiazda betlejemska" piekę raz w roku (w sumie mogłabym częściej). Jest to ciasto drożdżowe, przekładane masa makową. Można je przełożyć dżemem lub kremem czekoladowym, ale chyba z makiem jest najlepsze... A tak wygląda... (nie zdążyłam zrobić zdjęcia w całości).


Jeśli ktoś chciałby je zrobić to proszę, oto przepis ;)

Składniki:
2 jajka
60 g cukru kryształu
1/2 szklanki ciepłego mleka
500 g mąki pszennej
20 g drożdży świeżych
30 g roztopionej margaryny

Dodatkowo: 
masa makowa

Składniki na ciasto wkładamy do miski. 
Wyrabiamy, a pod koniec wlewamy roztopioną margarynę. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 45 minut. 
Po tym czasie kroimy ciasto na 4 równe kawałki.
Wałkujemy na okrągłe placki tak, by średnice miały taką samą jak tortownica, czyli 26 cm.
Trzy placki smarujemy masą makową. Nakładamy jeden na drugi. Przykrywamy 4 kawałkiem ciasta. Nacinamy całość na 16 części (nie do końca). Wywijamy po 2 kawałki od wewnątrz do zewnątrz.
Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 25 minut.

czwartek, 18 grudnia 2014

idą Święta

Idą Święta, idą... a właściwie to biegną ;) Przydałby mi się jeszcze tydzień przedświątecznych przygotowań, a tu już jutro pakujemy się i wyjeżdżamy do rodzinki :)
Jeśli chodzi o ozdoby świąteczne, to nie za bardzo miałam czas je robić. U mnie w listopadzie i grudniu królowały czapki :) Coś tam jednak w wolnej chwili zadziałałam i taki jest efekt... mizerny, ale zawsze coś ;)


Oczywiście to tylko wybrane sztuki. Reszta wisi na choince, albo poleciała do nowych właścicieli ;) Robiłam jeszcze podkładki pod kubki, które też już ode mnie wyleciały :)


Ale najważniejsze są (jak każdego roku) własnoręcznie zrobione i polukrowane pierniczki. Część została już zjedzona przez mojego męża (nie zauważyłam początkowo), bo jakieś takie krzywe były ;) A resztę ozdobiłyśmy z córką... ona zadbała o to, żeby było jak najwięcej powklejanych m&m-sów :) Te pierniczki robię od kilku lat i zawsze wychodzą tak samo dobre.


A tutaj jakby ktoś chciał skorzystać.... Przepis :)
Składniki:
60 dag mąki,
jajko,
25 dag masła,
25 dag miodu,
15 dag cukru,
5 dag kakao,
mały proszek do pieczenia,
przyprawa do pierników.
Wykonanie:
Miód zagotować z masłem i cukrem, wystudzić, wymieszać z jajkiem. Do mąki dodać proszek do pieczenia, kakao, przyprawę do pierników, masę miodową, zagnieść, schłodzić. Ciasto rozwałkować, wycinać pierniczki. Ułożyć na blasze, piec 15 min w temp. 180 stopni, wystudzić. Ozdobić polewą, lukrami i posypkami.
Smacznego :)


wtorek, 16 grudnia 2014

spiderman i zestaw muzyczny

Po tygodniu wracam do świata żywych i pracujących :) Już dawno tak mnie choroba nie wymęczyła. Nie mogłam mówić (krtań i tchawica w kiepskim stanie), chodzić (gorączka do 39 stopni), a co gorsza dziergać :D No ale po wizycie lekarza (jak już tatuś kazał to musiała być) i po zażyciu antybiotyków, jest lepiej i dzisiaj już mogę pisać i w miarę funkcjonować :)

W przerwach między gorączką, gdy działały leki, udało mi się skończyć czapkę spiderman i zestaw muzyczny dla Maciusia ;)
Czapka spiderman została zrobiona słupkami krótkimi.
Wzór na oko:
1. 10 oł
2. wbijamy się w 2 oł i robimy 9 półsł.
3. 8 półsł.
4. 7 półsł.
5. 6 półsł.
6. 1 półsł w 2 oczko, 1 sł, 1 sł. podw., 1 sł., 1 półsł.
Na koniec dołączyć czarną włóczkę i obrobić dookoła półsłupkami.
Pajęczynkę na czapce robiłam obszywając czarną włóczką, korzystając ze zdjęć spidermana :)
A tak mi to wyszło.


Zestaw muzyczy, to czapka z imitacją słuchawek i komin :) Myślę, że to fajny prezent dla małego lub dużego muzyka ;)\
Czapka i komin zrobiona została słupkami i obrobiona półsłupkami.
Długość komina powinna być 1 cm. większa od obwodu głowy, a szerokość w zależności od wieku od 20 do 40 cm.
Słuchawki robiłam powiększając koło od 6 półsł. w MR do 36 półsł., dodając w każdym okrążeniu po 6 półsł. Pasek zrobiłam zaczynając 4 oł i kontynuując po 4 półsł, aż osiągnął potrzebną długość.
A taki jest efekt końcowy.